EL MOTO blog
Home
•
O blogu
•
Kontakt
Menu     Kategorie
»  Home 
»  Porady 
»  Ciąża a jazda motocyklem 

Ciąża a jazda motocyklem

Komentarze (25)

Ciąża a motocykl

Czy w ciąży można jeździć na motocyklu jako kierowca lub pasażer? Odpowiadam na podstawie informacji od lekarza ginekologa oraz położnej, a także własnego doświadczenia, już jako szczęśliwa mama.

W czerwcu zeszłego roku dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Choć była to akcja nieplanowana, nie posiadałam się z radości, patrząc na test. Zaraz po "hurra" pomyślałam "no to dupa, teraz już nie pojeżdżę na moto". Mina trochę mi zrzedła, bo dopiero co tak naprawdę zaczynała się moja przygoda z motocyklem. Jeździłam już wcześniej, ale jazdy te zamykam w kategoriach stawiania pierwszych kroków i praktykowania podstaw, niż jeżdżenia pełną gębą.

Zaczęłam wertować Internet, aby dowiedzieć się czy jazda w ciąży na motocyklu jest dopuszczalna czy nie. Informacje, które znalazłam, nie rozwiały moich wątpliwości.
 

Czy jazda motocyklem w ciąży jest dozwolona?

W rozmowie z lekarzem ginekologiem oraz położną ustaliłam, co następuje - jazda na motocyklu w ciąży nie jest zabroniona. Jazda motocyklem w tzw. stanie błogosławionym, czy to jako kierowca czy pasażer, jest dopuszczalna, o ile:
  • nie jest to jazda wyczynowa, 
  • kobieta w ciąży czuje się dobrze,
  • ciąża nie jest w jakimś stopniu (choćby minimalnym) zagrożona,
  • nie mamy dolegliwości takich jak np. omdlenia, zawroty głowy, duszności, nudności itp. - czyli takich, które bezpośrednio mogą wpłynąć na bezpieczeństwo podczas jazdy,
  • brzuszek nie jest na tyle duży, że powoduje znaczne przesunięcie środka ciężkości.

Najważniejsze jednak jest to, że każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Zanim zdecydujesz się na jazdę na dwóch kółkach, koniecznie skonsultuj to ze swoim własnym lekarzem.
 

Nierówności na drodze a płód

W jeździe motocyklem w ciąży obawiałam się głównie tego, że nierówna nawierzchnia i podskakiwanie na drodze mogą niekorzystnie wpływać na płód. Z tego też powodu często nie zaleca się jazdy rowerem. Niemniej zauważyłam, że tak naprawdę w o wiele większym stopniu trzęsie mną, gdy jadę samochodem. W stosunku do samochodu, motocyklem łatwiej jest omijać ewentualne nierówności, dzięki czemu mniej odczuwa się nawierzchnię.
 

Ryzyko

Oczywiście jazda na motocyklu w ciąży zawsze obarczona jest ryzykiem (i to większym niż bez ciąży). Nawet jeśli jesteś świetnym kierowcą lub jedziesz z takowym jako pasażer, po drogach jeździ mnóstwo idiotów i ludzi, łamiących przepisy. Takich, którzy nie lubią motocyklistów, również jest wiele. Ostrożność musi być podwójna, a sama jazda powinna być spokojna i defensywna.

Podsumowując - "ciąża nie choroba", jednak zanim wsiądziesz na dwa kółka zasięgnij indywidualnej konsultacji lekarskiej.

Ja jeździłam głównie po mieście, przemieszczając się do lekarzy, czy załatwiać jakieś swoje sprawy. Choć miałam też kilka dłuższych, międzymiastowych wycieczek. Jeździłam do 20 tygodnia ciąży - do momentu aż jeszcze mieściłam się w spodnie motocyklowe. I dopóki nie usłyszałam od rodzicieli, żebym już nie jeździła, jeśli chcę, aby jeszcze spokojnie pożyli ;-) Poza tym chwilę po tym miałam drugie USG i jakoś tak... nie chciałam już jeździć. W październiku zakończyłam sezon - i tak udało mi się sporo pojeździć, jak na kobietę z brzuszkiem.

Kobieta, chcąca (i mogąca) jeździć na motocyklu w ciąży, musi być gotowa na to, że większość ludzi będzie jej to odradzać, a część może także się oburzać. Choć ja nie słyszałam zbyt często takich uwag, to zdawałam sobie sprawę co mogą myśleć inni, zwłaszcza nie-motocykliści.

Ja wyszłam z założenia, że "szczęśliwa mama to szczęśliwy bobas". Poza tym, moim zdaniem, jeśli coś ma się stać, to nawet przechodząc na pasach na zielonym świetle można zostać walniętym przez tramwaj. To nie oznacza, że mamy nie wychodzić z domu. Jednak fakt faktem, że będąc w takim stanie, trzeba szczególnie na siebie uważać.

Dodam jeszcze, że moja córeczka urodziła się całkowicie zdrowa i taka pozostaje do tej pory (prawie piąty miesiąc). Mam nadzieję, że kiedyś także zarazi się naszym moto-bakcylem :-)

Oceń: 
1
2
3
4
5
1
2
3
4
5
Ocena: 4.8  (liczba głosów: 6)
Opublikowano: 27 czerwca 2016
Pin It
Komentarze (25) • Wydrukuj
Tagi: dziecko
Kategoria: Porady


Zobacz także
Jak zacząć przygodę z motocyklem?
Jak zacząć przygodę z motocyklem?
Pomysły na prezent dla motocyklisty lub fana motocykli
Pomysły na prezent dla motocyklisty lub fana motocykli
Jazda jako pasażer na motocyklu
Jazda jako pasażer na motocyklu
Dodaj komentarz
Twoje imię / nick*:
Twój e-mail*:

(adres e-mail nie będzie nigdzie publikowany)
Strona WWW:
Przepisz znaki:
Inny obrazek
Komentarze (25)
+ dodaj komentarz
Albar
Albar
16.08.2016 10:16•odpowiedz
Bo tutaj chodzi o to, żeby uważać :) Jeżeli z ciążą jest wszystko w porządku i faktycznie nie mamy jeszcze za dużego brzuszka, to dlaczego nie? Zawsze trzeba mieć się na baczności, a poza tym równie dużo wypadków dzieje się w samochodach. Rozsądek jest najważniejszy :)
Kamil121
Kamil121
18.08.2016 14:49•odpowiedz
Moja żona jeździła dość często, oczywiście należy pamiętać ciągle o odpowiedniej pozycji, ale to wszystko ;)
Ana
Ana
25.08.2016 12:18•odpowiedz
Dzięki za wpis, bardzo mi pomógł w rozkminach :)
EL MOTO blog
EL MOTO blog
25.08.2016 14:38•odpowiedz
Cieszę się, że mogłam pomóc :)
Vag-Expert
Vag-Expert
04.09.2016 01:08•odpowiedz
dla mnie dalej pozostaje pytanie po co ryzykować? ;)
przejście na pasach a jazda motocyklem, rozdzieliłbym to.
EL MOTO blog
EL MOTO blog
05.09.2016 10:26•odpowiedz
Nie da się ukryć, że jeżdżenie motocyklem w ciąży wiąże się z dużym ryzykiem. Nawet mała kolizja drogowa może skończyć się źle, zarówno dla mamy jak i dla "fasolki" w brzuchu. A odnośnie mojego komentarza co do przejścia na pasach, nawiązywałam do głośnego wypadku w Łodzi, gdzie pijany motorniczy wjechał tramwajem w ludzi, przechodzących na zielonym świetle. Wiadomo, przejście na pasach a jazda motocyklem to sytuacje nie do porównania, ale czasem los tak chce, że nawet w teoretycznie bezpiecznej sytuacji człowiek jest narażony na duże niebezpieczeństwo.
Mariola
Mariola
05.09.2016 10:13•odpowiedz
Ja też do pewnego momentu jeździłam motorem. Jednak im większy brzuch miałam tym bardziej na niego uważałam. :) Mój tata, podobnie jak Twoi rodzice, błagał bym już nie jeździła nigdzie motorem i ze jak mam potrzebę to będzie mnie woził - byle bym nie wsiadała na dwa kółka.
Auto kosmetyki
Auto kosmetyki
12.09.2016 19:58•odpowiedz
Wydaje mi się że w tym stanie powinna odpuścić. Nie wiele może sprawić aby stało się nieszczęście.
motosprzet
motosprzet
25.11.2016 13:34•odpowiedz
Zgadzam się z komentarzem Auto kosmetyki- nie wygląda to na bezpieczny srodek transportu w tym stanie
Issert81
Issert81
09.12.2016 00:36•odpowiedz
Może i nie jest to zabronione, ale ja bym nie ryzykowała na pewno, chociaż jestem moto świrem ;)
MsMoto
MsMoto
14.02.2017 13:00•odpowiedz
Ciekawy tekst i trudny dylemat, bo z jednej strony - jak tu zrezygnować ot tak ze swojej pasji, a z drugiej - odpowiada się nagle nie tylko za siebie, ale też za kogoś, kto jest od nas uzależniony.
Całkowicie zgadzam się z tym, że trzeba uważać, ale wszystkiego nie da się przewidzieć i jeśli ma się pecha, to i w drewnianym kościele cegła spadnie na łeb.
Sandra
Sandra
22.02.2017 15:41•odpowiedz
Ja bym się nie odważyła, ale szanuje :)
TOmeK
TOmeK
02.06.2017 13:50•odpowiedz
Grunt, to zachować wszelkie środki ostrożności i wszystko powinno być ok. Gratulują odwagi i postawy. :)
OES
OES
07.06.2017 11:28•odpowiedz
Bardzo dziękuję za wpis!
Dori
Dori
28.06.2017 14:02•odpowiedz
Ja jestem prawie w 11tc i w ta sobotę mamy jechać 30minut drogi stąd motorem.. ma z oczywiście mówi że damy radę bo to on będzie kierował ale tak jak napisałaś swoje obawy mam ...co do porównania z jazda autem to masz rację bo ostatnio jechałam do miasta obok autem jako pasażer i potem myślałam że umrę tak się zle czułam.. chyba zaryzykuję jazdę ale oczywiście czujność +1000
EL MOTO blog
EL MOTO blog
28.06.2017 21:22•odpowiedz
Obawy są całkowicie uzasadnione, bo nawet jak wiezie Cię najlepszy kierowca świata, to po drogach niestety jeździ mnóstwo debili (inaczej pewnych zachowań na drodze nie da się nazwać) i ludzi bez wyobraźni. I na dodatek takich, którzy jeszcze pokażą Ci tylko środkowy palec albo będą drzeć się z pretensjami, mimo że sami odwalili (najczęściej wymuszając pierwszeństwo) i powinni spuścić głowę. Zdecydowanie trzeba przewidywać zachowania kierowców i mieć oczy dookoła głowy. Jak kierowcą będzie mąż to pewnie zadba o to w 100% :) Życzę miłej przejażdżki i trzymam kciuki :)
Ewa
Ewa
27.07.2017 18:32•odpowiedz
No właśnie, wiele zależy od tego jak kobieta się czuje, w końcu samochód tez prowadzi :)
Karol
Karol
28.08.2017 13:05•odpowiedz
Jak to mówią, ciąża to nie choroba - to normalny stan, który się czasami zdarza i do którego kobiety fizjologicznie są przystosowane. Jazda na motocyklu - tak, wydaje mi się, że jest możliwa, chociaż sam nigdy nie widziałem kobiety w zaawansowane ciąży na motocyklu.
Alicja
Alicja
11.09.2017 15:49•odpowiedz
U mnie jazda w ciąży się nie sprawdziła. :/ Za bardzo się bałam oraz miałam pełną listę dolegliwości. Masakra. :c
gmoto.pl
gmoto.pl
13.10.2017 13:20•odpowiedz
swietny artykuł! to bardzo rzadko poruszany temat, a bardzo ważny. mam nadzieję, że przyszłe mamy również trafią tu.
Parking P7
Parking P7
24.10.2017 14:47•odpowiedz
Też się z żoną zastanawialiśmy czy można jeździć w ciąży na motocyklu. W końcu zdecydowaliśmy sie, że odpuścimy sobie te kilka miesięcy ;) Ale też my nie jestesmy aż tak bardzo zapaleni, żeby nam jakos strasznie to przeszkadzało, więc łatwiej nam było sobie odpuścić :)
mła
mła
29.10.2017 00:24•odpowiedz
Na krótkie traski (0,5-1h jazdy) zdarzyło mi się. Na wyprawę tygodniową na Rumunię pojechałam samochodem i dobrze zrobiłam bo miałam takie mdłości że nawet wodą wymiotowałam (może po troszę z upałów ponad 40 stopni). Na motocyklu, by nie dałabym rady. Ciążę miałam nie za lekką - najbardziej niebezpieczny dla mnie i córki okazały się nie motocykle itp., ale stres w pracy. Przez to o mało nie poroniłam. Uspokoiło się jak poszłam na L4.
Ucando.pl
Ucando.pl
21.11.2017 11:53•odpowiedz
Osobiście jakoś nie jestem zwolennikiem tego żeby kobieta w ciąży jeździła motocyklem. Oczywiści jest to kwesta gustu i stanu w jakim się taka kobieta znajduje. Mimo wszystko lepiej dmuchać na zimne ponieważ samochody nadal są dużo bardziej bezpieczne od motocykli.
roma
roma
19.12.2017 11:35•odpowiedz
Myślę, że na początku spokojnie można jeździć :)
Motogar
Motogar
24.02.2018 15:58•odpowiedz
Ja bym chyba nie pozwolił swojej żonie jeździć na motocyklu w zaawansowanej ciąży. Moim zdaniem trzeba ograniczać wszelkie ryzyko. Wystarczy jedna wywrotka i może być duży problem.
+ dodaj komentarz

Kategorie
  • O motocyklach
  • Porady
  • Prawo
  • Osobiste
Ostatnie wpisy
  • Finał sprawy sądowej z Liberty Motors o wadę ukrytą motocykla Finał sprawy sądowej z Liberty Motors o wadę ukrytą motocykla
  • Ciąża a jazda motocyklem Ciąża a jazda motocyklem
  • Liberty Motors - opinia po zakupie używanego motocykla Liberty Motors - opinia po zakupie używanego motocykla
  • Jak zacząć przygodę z motocyklem? Jak zacząć przygodę z motocyklem?
  • Motocykl 125 ccm na prawo jazdy kat. B - przepisy Motocykl 125 ccm na prawo jazdy kat. B - przepisy
Ostatnie komentarze
  • Julek74 w Finał sprawy sądowej z Liberty Motors o wadę ukrytą motocykla
    Powiem szczerze, że wcześniej o tym nie słyszałem, ale temat jest dość bulwersujący!...
  • Marcin w Liberty Motors - opinia po zakupie używanego motocykla
    Omijać LibertyMotors Łódź z daleka! Kupiłem nowy motocykl. Opłaciłem fakturę,...
  • Marek w Finał sprawy sądowej z Liberty Motors o wadę ukrytą motocykla
    Szkoda, że dopiero teraz trafiłem na tę opinię. W listopadzie 2021 kupiłem w LM Łódź...
  • kasi w Finał sprawy sądowej z Liberty Motors o wadę ukrytą motocykla
    super bardzo ciekawy wpis
  • pigul w Rodzaje motocykli
    Czytając artykuł również odniosłem wrażenie ,że autor poleca yamahę FZ1 jako...
elmotoblog.pl
FB   RSS



Home
•
O blogu
•
Kontakt
FB   RSS
EL MOTO blog
© EL MOTO blog 2026
Web design & development by Digital Guru